Zasady
Jedna zasada. Reszta to szczegóły
Sędzia pokazuje kartę z luką, wy podrzucacie odpowiedź, sędzia wybiera najlepszą. Wszystko poniżej to doprecyzowanie tego zdania.
Zasady tej gry mieszczą się w jednym zdaniu: sędzia pokazuje kartę z luką, wszyscy pozostali podrzucają odpowiedź, a sędzia wybiera tę, która go najbardziej rozłożyła. Cała reszta to szczegóły, których nie trzeba znać przed pierwszą rundą — wyjaśniają się same, kiedy zobaczycie je na ekranie.
Poniżej opisujemy je mimo wszystko dokładnie, bo prędzej czy później ktoś przy stole zapyta „a czy sędzia może zagrać własną kartę?" albo „co się dzieje, jak komuś padnie telefon". Lepiej mieć to spisane, niż ustalać w trakcie i kłócić się przy trzecim piwie.
Mechanika wywodzi się z rodziny gier typu Cards Against Humanity, więc jeśli graliście w papierową wersję, będziecie w domu. Różnice sprowadzają się do tego, że nic nie trzeba tasować ani rozdawać, punkty liczą się same, a karty czyta lektor zamiast najbardziej nieśmiałej osoby przy stole.
Przygotowanie
Zanim zaczniecie
Kto zakłada grę
Jedna osoba — host. To jedyny uczestnik, który potrzebuje konta, bo to jego dostęp opłaca wieczór. Host tworzy grę i dostaje czteroznakowy kod, na przykład 8K3Y. Kod jest ważny tak długo, jak gra jest otwarta.
Jak dołączają pozostali
Każdy wchodzi na niedlanormalnych.pl/gra, wpisuje kod i imię, pod którym ma się pokazać na ekranie. Nie zakłada konta, nie podaje maila, nie instaluje aplikacji. Imię można wpisać dowolne — to ono pojawi się w rankingu.
Po co telewizor
Na niedlanormalnych.pl/tv wpisujecie ten sam kod na dużym ekranie. Telewizor przejmuje rolę stołu: pokazuje czarną kartę, odsłania odpowiedzi i czyta je na głos. Bez niego gra działa, ale tracicie lektora, czyli najlepszą część.
Ilu graczy
Minimum trzech: sędzia plus dwie osoby, które mają między czym wybierać. Maksimum dwunastu w jednej grze. Najlepiej gra się w pięć do ośmiu osób — runda jest wtedy krótka, a wybór sędziego realny.
Przebieg rundy
Jak wygląda jedna runda
Sędzia dostaje czarną kartę
Na początku rundy jedna osoba zostaje sędzią. Na telewizorze pojawia się czarna karta — zdanie z luką, na przykład „Nigdy nie ufaj ___ po pierwszej butelce". Sędzia w tej rundzie nie zagrywa własnej karty; jego zadaniem jest ocenić resztę.
Wszyscy pozostali zagrywają
Każdy gracz ma na telefonie rękę dziesięciu białych kart i wybiera jedną, która ma wypełnić lukę. Wybór jest ostateczny — nie ma cofania. Ekran pokazuje, ile osób już zagrało, ale nie co zagrały.
Odsłanianie i czytanie
Gdy wszyscy zagrają, sędzia odsłania odpowiedzi jedna po drugiej. Przy każdej lektor czyta całe sklejone zdanie na głos, z poprawną odmianą. Kolejność odsłaniania jest losowa, a karty są anonimowe — sędzia nie wie, kto co zagrał.
Sędzia wybiera zwycięzcę
Sędzia wskazuje najlepszą odpowiedź. Dopiero wtedy ujawnia się jej autor i dostaje punkt. Ranking na ekranie aktualizuje się od razu, a rola sędziego przechodzi na następną osobę w ustalonej na starcie kolejności.
Czego nie robić
Pięć błędów, które psują wieczór
- Tłumaczenie zasad przed startem. Pierwsza runda robi to lepiej — po prostu odpalcie grę.
- Za cicha telewizja. Jeśli lektora nie słychać spod muzyki, gra traci połowę sensu.
- Granie bez limitu rund. Zabawa kończy się wtedy nie rankingiem, tylko tym, że ludzie odchodzą pojedynczo.
- Sadzanie części osób tyłem do ekranu. Kto nie widzi kart, wypada z gry po dwóch rundach.
- Traktowanie rankingu serio. To gra o najgłupszy możliwy dowcip, nie turniej.
Szczegóły zasad
Pytania, które padają przy stole
Czy sędzia może zagrać własną kartę?
Nie. W swojej rundzie sędzia tylko ocenia — nie ma to być konkurs, w którym ktoś ocenia sam siebie. W kolejnej rundzie sędzią jest ktoś inny, a poprzedni sędzia wraca do zagrywania, więc na dłuższą metę wszyscy mają tyle samo okazji.
Według czego sędzia ma wybierać?
Według własnego uznania i niczego więcej. Nie ma „poprawnej" odpowiedzi ani punktacji za trafność — liczy się to, co daną osobę najbardziej rozbawiło. To zamierzone: przy każdej rundzie zmienia się nie tylko sędzia, ale i kryterium.
Skąd biorą się nowe karty na ręce?
Po zagraniu karty od razu dostajesz nową, więc zawsze masz komplet dziesięciu. Talia liczy tysiące kart i pilnujemy, żeby ta sama nie trafiła do dwóch osób naraz ani nie wróciła do Ciebie po zagraniu.
Jak długo trwa gra?
Host ustawia liczbę rund przy zakładaniu — zwykle pięć, dziesięć albo piętnaście. Dziesięć rund przy sześciu graczach to około czterdziestu minut. Można też grać bez limitu i zakończyć ręcznie, ale wtedy łatwiej przeciągnąć wieczór o jedną rundę za dużo.
Kto wygrywa całą grę?
Osoba z największą liczbą punktów po ostatniej rundzie. Przy remisie ranking pokazuje obie osoby na tym samym miejscu — nie ma dogrywki, bo w grze o żarty rozstrzyganie remisu byłoby wbrew duchowi rzeczy.
Co, jeśli ktoś dołączy w trakcie?
Wchodzi od następnej rundy i od razu dostaje pełną rękę. Nie odrabia zaległych punktów, ale też nic nie blokuje. Na imprezie to reguła, nie wyjątek — ludzie schodzą się przez cały wieczór.
Co, jeśli komuś padnie internet?
Gracz ma trzydzieści sekund na powrót i wraca do tej samej rundy z tą samą ręką. Jeśli zniknie sędzia, runda jest anulowana po minucie, karty wracają do graczy i losujemy nowego sędziego, żeby stół nie stał w miejscu.
Czy można wyrzucić gracza?
Tak, host może usunąć kogoś z gry. Bieżąca runda jest wtedy anulowana i zaczyna się nowa dla pozostałych — inaczej brakowałoby jednej odpowiedzi i stół czekałby w nieskończoność.
Czy da się złagodzić talię?
Host filtruje karty tagami przy zakładaniu gry, więc może wyciąć kategorie, które w danym towarzystwie nie przejdą. Domyślnie talia jest bardzo ostra i nie ma trybu rodzinnego — to gra wyłącznie dla dorosłych.
Czy można zagrać jeszcze raz tym samym składem?
Tak. Host klika reset i zaczynacie nową grę z tymi samymi osobami, bez ponownego rozdawania kodu. Punkty startują od zera, a kolejność sędziów jest losowana na nowo.
Na jaką okazję
Zasady te same, wieczór inny
Znasz już zasady. Poniżej opisujemy, jak rozegrać konkretny typ imprezy — ile rund ustawić i na co uważać przy danej ekipie.
- DomówkaDomówkaDziesięć osób, jedno mieszkanie i ten moment koło dwudziestej drugiej, kiedy rozmowa się rozłazi, a połowa ekipy scrolluje. Właśnie po to jest ta gra.Czytaj dalej →
- Wieczór kawalerskiKawalerskiKawalerski ma jeden problem: wszyscy wiedzą, że ma być zabawnie, i wszyscy się starają. Ta gra zdejmuje ten obowiązek z ekipy i przerzuca go na talię kart.Czytaj dalej →
- Wieczór panieńskiPanieńskiBez opasek, bez welonu z tiulu i bez zadań do odhaczenia. Jedna talia, jeden ekran i ekipa, która nagle mówi rzeczy, których na trzeźwo by nie powiedziała.Czytaj dalej →
- SylwesterSylwesterSylwester ma jedną dziurę i wszyscy ją znają: od dwudziestej drugiej do północy. Za wcześnie na fajerwerki, za późno na rozmowy o pracy.Czytaj dalej →
- ImprezaImprezaKażda gra imprezowa przegrywa w tym samym momencie: przy tłumaczeniu zasad. Ta ma jedną zasadę i tłumaczy się sama w pierwszej rundzie.Czytaj dalej →
- UrodzinyUrodzinyUrodziny dorosłych mają swój kłopot: wszyscy przyszli dla jednej osoby, ale znają się nawzajem bardzo różnie. Ta gra rozwiązuje to bez konkursów.Czytaj dalej →
Zasady wyjaśni pierwsza runda
Nie tłumacz ich ekipie — po prostu odpal grę. Nowe konto dostaje 48 godzin dostępu za darmo.
